Indyk w piekarniku





Pewne małżeństwo chciało wybrać się na wystawne przyjęcie do bogatego lokalu, lecz nie mieli z kim zostawić swego kilkumiesięcznego dziecka.
Wykonali kilka telefonów, aż w końcu pewien życzliwy znajomy polecił im dziewczynę z sąsiedztwa.
Małżonkowie spisali jej numer telefonu, zadzwonili i już po chwili w drzwiach ich domu stała uśmiechnięta szesnastolatka.
Rodzice dziecka dokładnie ją poinstruowali, ucałowali niemowlę i wyszli spokojnie na przyjęcie.

Bawili się świetnie, lecz postanowili po kilku godzinach zadzwonić, na wszelki wypadek do domu, by sprawdzić czy u dziecka i opiekunki wszystko ok.
Dziewczyna odebrała telefon, a na pytanie co w domu odpowiedziała:
„Wszystko doskonale, nawet indyk już gotowy!”.
Pani domu odetchnęła z ulgą i wróciła do zabawy gdy nagle przypomniała sobie, że przecież nie mieli oni żadnego indyka w lodówce!

Pomyślała, że może coś złego dzieje się w domu i podzieliła się swymi obawami z mężem.
Już po kilku chwilach oboje byli w drodze powrotnej do domu.
Żona zatelefonowała jeszcze z samochodu do opiekunki, lecz ta nie odbierała telefonu.
Zaniepokojeni rodzice wpadli do domu.
Pierwszym, co ich uderzyło po wejściu był unoszący się dym i zapach spalenizny.
Weszli do kuchni i zobaczyli… zaćpaną do nieprzytomności dziewczynę i pieczeń palącą się w piekarniku.

Gdy otworzyli drzwiczki ich oczom ukazał się przerażający widok - w piekarniku leżały zwęglone zwłoki ich kilkumiesięcznego dziecka…
Opiekunka-narkomanka wsadziła je do piecyka, gdyż nie mogła uspokoić płaczącego niemowlaka.




Autor historii Nieznany
Tłumaczenie scaryguy
Lektor / dubbing ZombieHug
Tło graficzne keyword-suggestions.com
Tło muzyczne Nicolas Gasparini [Myuuji] - Lights Out
Efekty dźwiękowe ZombieHug + freesound.org

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz