Rake jest przedstawiany jako wysoki, szaroskóry humanoid z rzadkimi, czarnymi włosami. Ma wydrążone albo bardzo zapadnięte w czaszce oczy oraz ogromną szczękę, mieszczącą ostre jak brzytwa, długie zęby. Posiada nienaturalnie długie palce, niektórzy twierdzą, że ma na nich ostre szpony. W kilku opowieściach, Rake przedstawiany jest jako byt przypominający łysą, bezwłosą hybrydę człowieka i psa. ===== Latem 2003 roku, wydarzenia w północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych - dotyczące dziwnych, człekokształtnych kreatur - wywołały w mediach niemałe zamieszanie, zanim stopniowo przygasły i w końcu - odeszły w zapomnienie. Nie pozostało na ten temat zbyt wiele informacji, ponieważ źródła ulegały edycjom lub były całkowicie usuwane. Wydarzenia te miały miejsce w stanie Idaho, głównie na wiejskich obszarach. Samozwańczy świadkowie opowiadali o tajemnicznych spotkaniach z istotami nieznanego pochodzenia. Niektórzy z nich, byli traumatycznie przerażeni, inni - okazywali ciekawość i podniecenie. Żadna z udokumentowanych wersji wydarzeń nie jest już dostępna na nagraniu lub video, jednakże pamięć tych ludzi - pozostała niezmieniona. Niektórzy z nich zaczęli poszukiwać wyjaśnień. Zgromadzeni na różnych kontynentach, współpracując ze sobą, ludzie Ci odnaleźli niemalże 2 tuziny dokumentów, datowanych od XII wieku, aż po dzień dzisiejszy. W prawie każdym przypadku - opowiadania wydawały się identyczne. Jestem w stałym kontakcie z jednym z tych ludzi. Udało mi się uzyskać dostęp do niektórych fragmentów książki, którą zamierzają wydać. Oto jeden z nich: Notka Samobójcy: 1964 "Podczas przygotowań do odebrania sobie życia, uznałem za właściwe, abym pozbył się wszelkiego poczucia winy i bólu. Nie jest to wina nikogo innego jak Jego. Pewnego dnia, kiedy się obudziłem - poczułem jego obecność. Innego razu, po przebudzeniu, ujrzałem jego kształt. Następnego ranka - usłyszałem jego głos i spojrzałem mu prosto w oczy. Nie potrafię już zasnąć. Za bardzo się boję tego, co mnie czeka następnym razem, kiedy otworzę oczy. Nie mogę się już budzić. Nigdy. Żegnajcie." W tym samym drewnianym pudełku znaleziono dwie koperty zaadresowane do Williama i Rose, oraz jeden osobny list, bez zaadresowanej koperty: " Najdroższa Linnie, Modliłem się za Ciebie. On wymówił Twoje imię." ===== Wpis z dziennika (przetłumaczony z języka hiszpańskiego): 1880 "Doświadczyłem największej grozy. Doświadczyłem największej grozy.. Doświadczyłem największej grozy... Widzę Jego oczy, kiedy zamykam swoje. Są puste. Czarne. Spojrzały na mnie i przebiły na wylot. Jego wilgotna dłoń... Nie zasnę. Jego głos... (niemożliwe do rozszyfrowania pismo)" ===== Dziennik Pokładowy: 1691 "Przychodzi do mnie kiedy śpię. Uczucie to rozpościera się od samego końca mojego łóżka. On zabrał wszystko. Musimy powrócić do Anglii. Nie wrócimy tu już nigdy, tak jak nakazał nam Rake" ===== Zeznanie świadka: 2006 "Trzy lata temu, tuż przed Dniem Niepodłegłości, wróciliśmy z rodzinnej wycieczki z Wodospadu Niagara. Byliśmy bardzo zmęczeni po wielogodzinnej jeździe samochodem, więc zaraz jak dotarliśmy do domu - razem z mężem, położyliśmy dzieci spać. Wkrótce potem - sami udaliśmy się do łóżka. Około godziny 4 nad ranem, obudziłam się i myślałam, że mój mąż udał się do toalety. Skorzystałam więc z okazji i podkradłam z jego strony większą część pościeli. Ten manewr go obudził. Przeprosiłam go i wytłumaczyłam, że myślałam, że wyszedł na chwilę z łóżka. Kiedy zwrócił swoją twarz w moją stronę, gwałtownie wciągnął powietrze i podciągnął swoje nogi tak szybko, że jego kolana niemalże wypchnęły mnie z łóżka. Złapał mnie wtedy mocno, lecz nic nie powiedział. Po kilku sekundach, moje oczy przyzwyczaiły się do ciemności. Zrozumiałam wtedy co było powodem dziwnej reakcji mojego męża. Na brzegu naszego łóżka siedział, odwrócony od nas jakby nagi mężczyzna albo ogromny łysy pies, czy coś w tym stylu. Jego ciało było... jakieś... dziwne, bardzo nienaturalne. Wyglądał, jakby został przez coś potrącony, może przez auto. Z niewiadomych mi przyczyn, nie zaczęłam się bać, a raczej zastanawiać i martwić się nad jego stanem. W tamtym momencie doszłam do wniosku, że powinniśmy mu pomóc. Mój mąż zwinął się w kłębek i wpatrywał się we mnie. Raz na jakiś czas spuszczał wzrok i zerkał przez ramiona i kolana na kreaturę. W ułamku sekundy, stwór przetoczył się na bok łóżka i zszedł z niego. Zaczął się czołgać i zbliżać do mojego męża, aż w końcu stanął, ćwierć metra od niego. To coś nie wydawało wtedy żadnych dźwięków przez jakieś 30 sekund (albo raczej około 5... po prostu czas dla mnie tak jakby spowolnił). On jedynie wpatrywał się w mojego męża. Następnie, położył swoje dłonie na jego kolanach. Wtedy ruszył biegiem na korytarz. Korytarz ten prowadził do pokoju dzieci. Krzyknęłam przerażona i pobiegłam zapalić światło, planując jak powstrzymać go przed skrzywdzeniem moich dzieci. Kiedy dobiegłam do korytarza, światła z sypialni pozwoliły mi zobaczyć go, przykulonego i zgarbionego kilka metrów ode mnie. Wtedy się odwrócił i spojrzał prosto na mnie. Cały był we krwii. Zapaliłam światło na korytarzu i zobaczyłam moją córkę Clara'ę. Kreatura zbiegła ze schodów, kiedy razem z mężem ruszyliśmy pomóc naszej córce. Była bardzo ciężko ranna. Przemówiła tylko raz i ostatni raz w jej krótkim życiu. Powiedziała: "To był Rake". Tej samej nocy, mój mąż, starając się uratować naszą córkę, jadąc do szpitala rozbił się i wjechał do jeziora. Nie przeżyli. W małym miasteczku wieść szybko się niesie. Policja i lokalna gazeta okazali się - przynajmniej na początku - całkiem pomocni. Zainteresowali się sprawą. Jednakże nikt nigdy nigdzie nie opublikował tej historii. Nawet lokalna telewizja odpuściła sobie ten temat. Przez kilka następnych miesięcy, razem z synem pomieszkiwaliśmy w małym hotelu, blisko mieszkania moich rodziców. Kiedy postanowiliśmy wrócić do naszego domu, podjęłam decyzję, aby na własną rękę poszukać odpowiedzi. Odnalazłam mężczyznę, mieszkającego miasto obok, który doświadczył podobnego przeżycia. Spotkaliśmy się, porozmawialiśmy, wymieniliśmy się doświadczeniami. Znał dwóch innych ludzi, mieszkających w Nowym Jorku, którzy również widzieli kreaturę, którą teraz nazywamy po prostu - Rake. Przez dwa najbliższe lata, nasza czwórka skupiła się na przeszukiwaniu Internetu oraz pisaniu listów do osób, które mogły mieć jakikolwiek związek z naszą sprawą. Udało nam się uzbierać małą kolekcję tego, w co jak wierzymy - dotyczyło postaci Rake'a. Nie udało nam się znaleźć dokładniejszych szczegółów, lub detalii na temat tego potwora... Nie udało nam się też odnaleźć dłuższych historii... Na przykład: w jednym z wielu dzienników, na 3 pierwszych stronach, znaleźliśmy wpis dotyczący tej kreatury. Niestety, wzmianki te były jedynie na początku i nigdy później nie zostały ponownie wspomniane. Inny przykład - pewien dziennik pokładowy. W jego ostatnim wpisie była bezpośrednia wzmianka o Rake'u. Niestety nie wyjaśnił on kompletnie niczego. Zapisane w nim było, aby statek zawrócił, tak jak nakazał im Rake. To wszystko. Były jednak również przypadki, gdzie kreatura pojawiała się kilkukrotnie przed jedną, konkretną osoby. Wielu ludzi wskazywało, że Rake do nich przemawiał, wliczając w to moją córkę. Przez to, zaczęliśmy się zastanawiać, czy Rake odwiedził kogokolwiek z nas, przed naszym ostatnim spotkaniem. Położyłam przy moim łóżku dyktafon i ustawiłam go na nagrywanie całej nocy, każdej nocy, przez dwa najbliższe tygodnie. Uciążliwie przesłuchiwałam każdą minutę nagrania, słysząc jedynie jak przewracam się co jakiś czas z boku na bok, aż do momentu mojej pobudki. Pod koniec drugiego tygodnia, podczas przewijania taśm puszczonych wtedy już 8-krotnie szybciej, nie zwracałam uwagi na okazjonalne dźwięki, jakie zwykłam wydawać podczas snu. Wciąż jednak, czynność ta zajmowała mi całą godzinę. Na początku trzeciego tygodnia coś się zmieniło. Zdawało mi się, że słyszałam coś dziwnego. Przewinęłam taśmę i puściłam ją z normalną prędkością. Usłyszałam przerażający głos. To był Rake. Nie potrafię słuchać tego wystarczająco długo, abym była w stanie cokolwiek z tego nagrania opisać. Nigdy nikogo nie dopuściłam do tej taśmy. Wiedziałam, że kiedyś już to słyszałam. Wierzę, że to coś mówiło właśnie w ten sposób do mojego męża, kiedy siedziało naprzeciw niego. Nie przypominam sobie, abym wtedy cokolwiek usłyszała, ale z jakiegoś powodu - głosy z nagrania spowodowały, że tamta chwila do mnie wróciła. Denerwuję się na samą myśl, gdy pomyślę, że głos ten przeszedł wskroś również przez głowę mojej córki. Nie widziałam Rake'a od momentu gdy zrujnował mi życie, ale wiem, że on jest w moim pokoju i obserwuje mnie, za każdym razem, kiedy kładę się spać. Wiem to i boję się, że pewnej nocy, obudzę się i zobaczę, jak on patrzy się na mnie.
| Autor historii | Anonymous na 4chan.org (źródło oryginalne niedostępne) | |
| Źródło historii | The Rake | |
| Tłumaczenie | ZombieHug | |
| Lektor | ZombieHug | |
| Tło graficzne | artrospective.blogspot.com - The Rake | fuckyeahtherake.tumblr.com |
| wallpapersafari.com - Dark Forest Background | theslenderman.wikia.com - The Rake | |
| perm.questguild.ru | ||
| Tło muzyczne | CO.AG Music - The Underground | |
| Efekty dźwiękowe | ZombieHug + freesound.org | |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz